Założyciel i Starszy Konsultant
Mariusz Laskowski
Doświadczenie wyniesione z hali, nie z podręczników
Zanim założyłem Solvium Strategia Sp. z o.o. we wrześniu 2016 roku, spędziłem 11 lat pracując bezpośrednio przy liniach produkcyjnych i w logistyce. Nie wierzę w ładne prezentacje, które nic nie zmieniają w codziennej pracy. W mojej pracy liczy się to, co można zmierzyć stoperem albo zobaczyć w arkuszu kalkulacyjnym na koniec miesiąca. Od 2018 roku przeprowadziłem osobiście 132 audyty operacyjne w średnich firmach na terenie całego kraju. (Swoją drogą, większość problemów w firmach wynika z tego, że nikt nie liczy czasu przejścia pracownika między magazynem a biurem).
Konkrety na stół: co robię w Solvium
Specjalizuję się w wyłapywaniu miejsc, w których uciekają Państwu pieniądze. Nie szukam rewolucji, szukam wąskich gardeł, które blokują rozwój. W ostatnim roku pomogłem 23 firmom skrócić czas wystawiania faktur i obieg dokumentów. Średnio moi klienci odzyskują 3.4 godziny pracy tygodniowo na każdym pracowniku biurowym po wdrożeniu moich zaleceń. To nie są wizje, to czysta matematyka i optymalizacja ruchów.
- Analiza procesów magazynowych i logistycznych bez owijania w bawełnę
- Wybór systemów IT bez zbędnych wodotrysków i drogich dodatków
- Szkolenie zespołów z prostej obsługi nowych narzędzi pracy
- Liczenie realnej stopy zwrotu z każdej inwestycji w sprzęt
Bez lania wody o wizjach
Jeśli szukają Państwo kogoś, kto będzie opowiadał o synergii, to nie jestem ja. W Solvium Strategia Sp. z o.o. stawiamy na proste rozwiązania, które działają od razu. Często wystarczy zmienić ustawienie regałów w magazynie albo wywalić trzy zbędne pola z formularza w systemie, żeby firma zaczęła zarabiać więcej. Moim celem jest, aby każda wydana na konsultacje złotówka zwróciła się Państwu w ciągu maksymalnie 7 miesięcy. Takie mam zasady i tego trzymam się od początku istnienia firmy w Łodzi.
Pracuję głównie z właścicielami firm, którzy mają dość bałaganu w papierach i wiecznych opóźnień. Moja metoda jest prosta: wchodzę na halę, patrzę jak pracujecie i pokazuję palcem, gdzie marnujecie czas. Potem to naprawiamy. Bez zbędnych spotkań, które trwają godzinami i nic nie wnoszą.